Miłość zaklęta w granicie i stolica "pajęczyn" - dalsza droga do Rio


Aglomeracja Vitória ciągnie się bez końca. Po prostu pas asfaltu, aut i budynków, który zdaje się nie mieć wyraźnego początku ani kresu.

Po prostu jedziesz, jedziesz, a ona nie chce się skończyć. Za Vila Velha i Guarapari (czyli w krainie pod tytułem „plaża, plaża, o, patrz, znowu plaża”) krajobraz wzdłuż drogi krajowej wreszcie łaskawie postanawia pofalować.

Moją uwagę od razu przykuwa spektakularna para granitowych skał: O Frade e a Freira (Mnich i Zakonnica). I tak, to są już oficjalnie rejony Itapemirim – bazy mojej chyba ulubionej firmy transportowej o tej samej nazwie, której żółte autobusy nawiedzają brazylijskie drogi z częstotliwością godną podziwu.

Te dwie skały rzeczywiście wyglądają jak dwie postacie w habitach stojące naprzeciw siebie. Lokalna legenda niesie pikantną opowieść: on był mnichem, ona zakonnicą. Oboje złożyli śluby czystości, ale – jak to w życiu bywa – grawitacja uczuć okazała się silniejsza niż reguła zakonna. Ponieważ ziemski happy end nie wchodził w grę, Stwórca postanowił pójść im na rękę w dość osobliwy sposób. Zamienił ich w góry. Teraz mogą gapić się na siebie przez całą wieczność, bez obawy, że ktoś ich przyłapie na gorącym spojrzeniu. Romantyczne? Poniekąd. Choć z perspektywy czasu dylemat „być albo nie być z kamienia” brzmi dość ekstremalnie.


Szare Campos i elektryczne Macaé (stolica pajęczyn)

Po minięciu zakochanych skał, jak i różnych innych skał, wjeżdża się w mniej fotogeniczną strefę stanu Rio de Janeiro. Najpierw wita nas Campos dos Goytacazes, a chwilę później Macaé. To drugie reklamuje się dumnie jako „krajowa stolica energetyczna”. I muszę im to oddać: w kwestii kabli nie kłamią. Plątanina wiszących drutów jest tu nadzwyczaj spektakularna. Wygląda to, jakby gigantyczny pająk po ciężkim techno-party postanowił utkać sieć elektryczną wzdłuż głównej alei wjazdowej. Na pocieszenie – Macaé ma plażę. Niestety, gdy tam dotarłam, niebo zaciągnęło się chmurami. Najwyraźniej limit dobrej pogody wyczerpałam w Espírito Santo.

No comments:

Post a Comment

Po co Brazylii Espirito Santo?

Po co Brazylii Espirito Santo? Tak mówią złośliwi Brazylijczycy z innych stanów. Po co w ogóle tam jedziesz?! Jeszcze inni dodają, że Portug...