Absolwentki idą przez wybieg jak kandydatki w wyborach miss. Suknie – jedna w jedna jak z katalogu. Każda zatrzymuje się na środku, pozując do zdjęcia, potem zajmuje miejsce na ustawionych na scenie krzesłach. To samo uczniowie. I tak – dziewięćdziesiąt razy.
Potem kolejna runda zdjęć: z nauczycielami, z dyplomem, z kolegami z klasy. Jeszcze jedno na wybiegu. Jeszcze podziękowania – Bogu, nauczycielom, rodzicom – wręczane czerwonymi różami.
Mija prawie trzy godziny. Wszyscy wracają do domów, zjeść coś, bo o 23:00 zaczynają się tańce. Najpierw trzeba przepuścić przez drzwi długą kolejkę gości z zaproszeniami. Sala znów pełna. Dziewczyny prezentują przygotowany układ taneczny. Potem każdy z uczniów zaprasza do tańca któregoś z rodziców – i od tej chwili wszyscy tańczą ze wszystkimi. Atmosfera coraz lżejsza, muzyka coraz głośniejsza. Tańce do świtu.
Jedna z uczennic kończy 18 lat. Zamprasza mnie za tydzień do siebie na osiemnastkę. Weszli w dorosłe życie. Rodzice w swoich przemówieniach przypominaja, że zawsze mogą skorzystać z ich życiowego doświadczenia.


No comments:
Post a Comment