Wigilia z kurczako-indykiem i hazardowe Boże Narodzenie


Brazylijska Wigilia wygląda zupełnie inaczej niż ta, którą pamiętam z Polski. Na stole króluje wielki ni to kurczak ni to indyk. Genetycznie „podrasowana” hybryda, z ogromną piersią, podawany z dowolnymi dodatkami – według gustu gospodarzy, a nie według tradycji.

Nie ma zwyczaju czekania na pierwszą gwiazdkę – musieliby wytrzymać do 20.00. Zresztą i tak wielu zaczyna dopiero po mszy, która zwykle jest o tej godzinie. Czasem wcześniej, czasem później – zależy od miejsca. A jeśli ludzie nie przychodzą o północy, księża też nie mają ochoty odprawiać pasterki.

Dekoracje? Dużo drobiazgów, ale dużej choinki ze świecącymi lampkami – tej, która u mojej mamy zawsze zasłaniała pół okna – długo szukałam. W końcu znalazłam u Cláudio. Tyle że… obciął jej górę, bo chciał pod sufitem zawiesić ozdoby. Efekt: choinka ucięta w połowie. A choinka bez czubka to już dla mnie nie choinka.

Prezenty pojawiają się pod choinką oczywiście wieczorem. Za to w ciągu dnia można spotkać Mikołajów jeżdżących po mieście – a ja biegam wtedy od okna do okna, żeby żadnego nie przegapić. Raz wiatr zatrzasnął mi drzwi, klamki wypadły, i zostałam zamknięta w pokoju. Tylko stosy ubrań na krzesłach. Wyczekiwałam kolejnego Mikołaja pod oknem, żeby zawołać o pomoc… ale w końcu udało mi się wydostać, dzięki metalowemu wieszakowi.

Na obiedzie bożonarodzeniowym u Moniki w Sao Bento – rodzinna gra hazardowa. Każdy wrzuca do koszyka czekoladę i 20 reali. Na kartkach zapisujemy imiona uczestników. Losowanie zaczyna się: kto zostanie wylosowany, wybiera sobie czekoladę i odpada z gry. Ostatni gracz zgarnia całą kasę. Bruna zbierała na wesele – niestety, odpadła przedostatnia i była bardzo rozczarowana.

Tak wyglądają brazylijskie Święta – mniej tradycji, więcej improwizacji i sporo emocji, ale są też domy, takie jak u Luizy w Papanduvie, gdzie w Wigilię o 17.00 jest nakryty stół i są pierogi, bezmięsne goląbki i opłatek, jeśli przypałęta się gość z Polski.

Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy!

Bardzo ważne są stroje. W czasie Bożęgo Narodzenia dominuje czerwony, a na Nowy Rok trzeba ubrać się na biało, by zapewnić sobie pomyślność w nadchodzącym roku!


No comments:

Post a Comment

Ubatuba czyli jak nie zgubić się wśród stu plaż

Wjeżdżając od Taubaté, zjazd ku poziomowi morza odsłania widok, który trudno opisać – trzeba go przeżyć. Ubatuba to miejsce, gdzie morze spo...