Santos – tam, gdzie zaczynała się Brazylia czyli słodkie starego miasta początki


Po opuszczeniu Sao Paulo, droga do Santos malowniczo opada w dół przez zaporę Billings i prowadzi na wyspę Guaiaó. To tutaj, na początku XVI wieku, Europejczycy odkryli São Vicente – drugie najstarsze miasto Brazylii. Początkowo pozostawione piratom i korsarzom, w latach trzydziestych XVI wieku przyciągnęło portugalskich osadników. Handel z tubylcami pozwolił im się szybko wzbogacić, a wkrótce zaczęły się rozwijać dwa miasta: São Vicente i Santos – jedne z pierwszych w dzisiejszej Brazylii.

Dziś São Vicente nosi dumne miano najstarszego miasta kraju, a Santos – największego portu Ameryki Łacińskiej. Santos mniej chętnie chwali się piłkarzem Pelé, którego mieszkańcy nie wspominają z sympatią, ale historią – już jak najbardziej.

Moje poszukiwania początków prowadzą do ruin cukrowni Engenho São Jorge dos Erasmos – najstarszego materialnego śladu kolonizacji portugalskiej w Brazylii. Powstała około 1534 roku z inicjatywy Martima Afonso de Sousy, pierwszego donatariusza kapitanatu São Vicente. Była trzecią cukrownią zbudowaną w Ameryce Portugalskiej, a zarazem jedyną zachowaną w stanie São Paulo.

To tutaj zaczynała się gospodarcza świetność regionu. Cukrownia przyciągała osadników i dawała początek późniejszej potędze Brazylii opartej na cukrze. W ruinach archeolodzy odnaleźli m.in. formy gliniane do odlewania głów cukru – stożkowatych brył rafinowanego cukru, w takiej postaci eksportowanego do Europy aż do początku XX wieku.

Ślady popiołu zaprowadziły historyków do dramatycznego wydarzenia: w 1615 roku holenderski pirat Joris van Spielbergen podpalił młyn, gdy nie otrzymał żądanych zapasów.

W parku miejskim São Jorge dos Erasmos widać dziś fragmenty dawnej budowli, cmentarz i pawilon wystawowy. Obok rośnie bujna roślinność Atlantyckiego Lasu – niemego świadka tamtych wydarzeń. co ciekawe, teren ruin cukrowni należy do lokalnego uniwersytetu, wejście jest bezpłatne, ale trzeba się umówić na wizytę i jest sie przyjętym z otwartymi ramionami.

Historię wyspy współtworzyli także ludzie. Kolonia założona przez Cosme Fernandesa prosperowała, ale Martim Afonso de Sousa wypędził go i zajął port São Vicente. Przez następne lata teren ten stał się areną walk, rywalizacji i pierwszych portugalskich prób budowania nowego świata.


No comments:

Post a Comment

Ubatuba czyli jak nie zgubić się wśród stu plaż

Wjeżdżając od Taubaté, zjazd ku poziomowi morza odsłania widok, który trudno opisać – trzeba go przeżyć. Ubatuba to miejsce, gdzie morze spo...