Okoliczna ziemia w dużej mierze zaczęła być uprawiana przez Polaków, później zaczęła przyjmować ich kości. Cmentarze są pełne polskich nazwisk. 2 listopada zapalamy świeczki w dowód pamięci i tęsknoty. W deszczowej i wietrznej krainie mają one specjalne domki, które stawia się na grobie. Znicze, takie jak w Polsce robią furorę, ale ludzie boją się że ukradną. Wokół sztuczne kwiaty i chryzantemy, niby podobnie, ale wystrój grobów jest o wiele skromniejszy niż w Polsce. Przed świętem wszyscy również spieszą na cmentarze, by posprzątać i umyć groby.
Po mszy w kościele, wierni z księdzem idą razem na cmentarz. W tym roku szli najwytrwalsi, deszcz zmusił wielu do pojechania samochodem.
W tym dniu szczególnie ożywa pamięć i wspomnienia o przodkach, którzy przybyli tu z Polski, ich dalszych losach i losach rodziny.

No comments:
Post a Comment