Numery, numery, kochane numery

 

W Polsce pesel, tutaj cpf, bez numeru nie istniejesz. Przy nazwie firmy obowiązkowo numer. Biurokracja górą, załatwianie spraw trwa, cierpliwość jest cnotą, którą można tu wyćwiczyć.

Zakładanie konta w banku trwało blisko 1,5 godziny, na kartę debetową czekałam ponad miesiąc. Dzwonię do koleżanki, ona odpowiada, że jest banku. W ten sposób wiem, że przez najbliższe 2 godziny nie mam po co dzwonić. Nie skarżę się, wręcz cierpliwie wypełniam wymagane dane, by gdziekolwiek się zarejestrować. Imiona i nazwiska rodziców, adres łącznie z nazwą dzielnicy, cpf, numer konta bankowego wraz z nazwą oddziału banku, gdzie zostało założone. Na mam innego wyjścia. Kartą debetową brazylijską nie można zapłacić w Internecie, wielu sklepach internetowych polską kartą nie zapłacę, bo musi być cpf powiązany z tą kartą.

Gdy chcę podróżować autobusem muszę pamiętać o zabraniu dokumentu ze zdjęciem, nie może być kopia, albo tylko potwierdzona notarialnie. Pojechałam okazją do Florianopolis i okazją musiałam wrócić, bo nie zabrałam żadnego dokumentu ze zdjęciem. Taki numer. Welcome to Brasil. Ale jest też sporo zdrowego rozsądku.

A wymawianie numerów po polsku kładzie na łopatki Brazylijczyków.

No comments:

Post a Comment

Ubatuba czyli jak nie zgubić się wśród stu plaż

Wjeżdżając od Taubaté, zjazd ku poziomowi morza odsłania widok, który trudno opisać – trzeba go przeżyć. Ubatuba to miejsce, gdzie morze spo...