Wideo
W
Krakowie 1 stopień, w Warszawie 3. A może na odwrót. Plus czy
minut, to żadna w tym przypadku różnica. O takiej temperaturze
marzy Sandra. Urodziła się i mieszka w Brazylii. Gdy przychodzi
lato, najtrudniejsza dla niej pora roku, wyjmuje szalik, czapkę,
kurtkę, wiesza je na ścianie niczym dekorację, siada na kanapie i
marzy, by się nimi otulić, zaznać zimna, które łagodzi ciepłe
ubranie. Zimową garderobę kupiła w ubiegłym roku w czasie podróży
do Nowego Jorku, której celem było to, by doświadczyć zimy. I
zakochała się w zimie. Od tej pory do fascynacji kotami, dołożyła
fascynację zimnem. Ma dosyć gorąca, plaż, piasku, krewetek,
ostryg. I ma 2 kotki Luizę i Emilię. Przygarnęła je z faweli, po
tym, jak zastrzelili ich mamę, bo tak. Luiza do tej pory fuczy na
każdego obcego w domu.
Spełnienia marzeń w 2025 bez względu
na na jakim punkcie mają kota. I tym, którzy lubią i nie lubią
zimy.
Doświadczyć zimy
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Ubatuba czyli jak nie zgubić się wśród stu plaż
Wjeżdżając od Taubaté, zjazd ku poziomowi morza odsłania widok, który trudno opisać – trzeba go przeżyć. Ubatuba to miejsce, gdzie morze spo...
-
Nie wiem. Ale jeśli ktoś powie „Florianópolis”, to nie będę się sprzeczać – bo tu plaża kończy się… kolejną plażą. Liczby też są względne: ...
-
Szyjka się rozwiera, „ziemia rozstępuje”, sadzonka wpada, szyjka się zawiera. I tak kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy razy. Ot, sadzeni...
-
Santo Antônio de Lisboa łączy się z Sambaqui – a sama nazwa brzmi jak taniec, ale pochodzi od kopców muszli, które przez wieki odkładały się...
No comments:
Post a Comment